Wieczorne zbieranie słodyczy może być dla dzieci dużą atrakcją, ale wymaga kilku prostych ustaleń jeszcze przed wyjściem z domu. Liczy się nie tylko bezpieczeństwo uczestników spaceru. Równie ważne jest uszanowanie osób, które nie chcą włączać się w halloweenową zabawę.
Nieotwarte drzwi albo odmowa poczęstunku nie są zaproszeniem do odwetu. Straszenie mieszkańców, uporczywe ich niepokojenie czy uszkadzanie cudzych rzeczy wykraczają poza granice żartu. Zabawa nie powinna narażać innych na niebezpieczeństwo ani prowadzić do szkód.
Bezpieczny spacer po zmroku
Przed wyjściem warto omówić z dziećmi, którędy będą szły i o której mają wrócić. Po ciemku bezpieczniej poruszać się w grupie, natomiast najmłodszym powinna towarzyszyć osoba dorosła. Widoczność poprawią odblaski; znaczenie ma także korzystanie z chodników oraz przechodzenie przez ulicę w miejscach do tego przeznaczonych.
Ważna jest również zasada ograniczonego zaufania: dziecko nie powinno wchodzić do mieszkania ani samochodu nieznanej osoby, nawet jeśli zostanie tam zaproszone po słodycze.
Co sprawdzić w zebranych słodyczach?
Po powrocie rodzice lub opiekunowie powinni obejrzeć cały zebrany poczęstunek, zanim dziecko zacznie go jeść. Produkty bez pewnego pochodzenia, a także te w otwartych, naderwanych lub noszących ślady ingerencji opakowaniach nie nadają się do podania. Ostrożność ma uzasadnienie: w poprzednich latach w Polsce zdarzało się znajdować w słodyczach szpilki i metalowe elementy.
Podejrzany produkt należy odłożyć w miejsce niedostępne dla dzieci i powiadomić Policję. Gdy występuje bezpośrednie zagrożenie zdrowia lub życia, właściwym numerem jest 112.
Organizatorzy apelu przypominają rodzicom, opiekunom i wszystkim uczestnikom Halloween, że rozwaga oraz wzajemny szacunek pozwalają cieszyć się zabawą bez narażania innych.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Legnicy – Portal polskiej Policji
