Zarzut paserstwa akcyzowego usłyszał 72-latek zatrzymany przez legnickich policjantów. W użytkowanych przez niego pomieszczeniach znaleziono papierosy, tytoń i spirytus bez wymaganych polskich znaków akcyzy. Według szacunków śledczych uszczuplenie należności publicznych związane z tymi wyrobami przekracza 20 tys. zł.
Co znaleziono podczas przeszukania?
Funkcjonariusze zabezpieczyli 8 800 papierosów, ponad 5 kilogramów pociętego suszu tytoniowego i 7 litrów spirytusu. Żaden z tych produktów nie miał wymaganych polskich oznaczeń akcyzowych. Podana przez policję kwota ponad 20 tys. zł dotyczy uszczuplonych należności publicznych, a nie wartości handlowej zabezpieczonego towaru.
Przeszukanie poprzedziło kilka tygodni pracy operacyjnej policjantów z wydziału zajmującego się przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. Sprawdzali oni informacje o przechowywaniu nielegalnych wyrobów tytoniowych. Zgromadzone ustalenia pozwoliły zaplanować działania w pomieszczeniach zajmowanych przez seniora.
Jakie konsekwencje grożą zatrzymanemu?
Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzut paserstwa akcyzowego. Może za to grozić grzywna, kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie. Przedstawienie zarzutu nie jest jednak równoznaczne ze stwierdzeniem winy.
Zakup z nieznanego źródła to także ryzyko dla zdrowia
Policja przypomina, że obrót takimi produktami ma konsekwencje nie tylko dla osób, które je przechowują. Kupowanie poza legalnym rynkiem wspiera przestępczość gospodarczą i oznacza utratę należnych państwu wpływów.
Dla mieszkańców równie ważne jest bezpieczeństwo: wyroby niewiadomego pochodzenia mogą zagrażać zdrowiu, a nawet życiu. Brak pewności co do źródła papierosów, tytoniu czy alkoholu oznacza więc ryzyko wykraczające poza kwestie podatkowe.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Legnicy – Portal polskiej Policji
