Ostrzyca to samotne wzgórze wulkaniczne wznoszące się na 501 metrów nad Pogórzem Kaczawskim, widoczne z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Charakterystyczny stożkowy kształt sprawił, że zyskała przydomek „Śląskiej Fudżijamy” – i rzeczywiście, gdy patrzeć na nią z daleka, podobieństwo do japońskiego wulkanu rzuca się w oczy. To najwyższy szczyt tego regionu, położony niedaleko miejscowości Proboszczów i Świerzawy, w sercu Krainy Wygasłych Wulkanów.
Wejście na szczyt to relatywnie krótka wycieczka – od parkingu w Proboszczowie dzieli nas około godziny marszu, z czego ostatni etap to ponad 400 kamiennych schodów wiodących przez las bukowy wprost na wierzchołek.
- wspaniałe widoki na Pogórze Kaczawskie
- unikalne bazaltowe gołoborza
- rzadkie gatunki roślin i motyli
- krótki i malowniczy szlak
- historia geologiczna sprzed milionów lat
Wulkan który nie jest wulkanem
Choć powszechnie mówi się o Ostrzycy jako o wygasłym wulkanie, geologicznie rzecz biorąc to określenie nie do końca pasuje. To co widzimy dzisiaj, to właściwie wnętrze dawnego wulkanu – jego komin wypełniony zastygłą magmą bazaltową. Geolodzy nazywają takie formy nekami lub czopami wulkanicznymi.
Miliony lat temu stożek wulkaniczny był co najmniej dwa razy wyższy niż obecne 501 metrów. Erozja i wietrzenie zrobiły swoje – miększe skały osadowe otaczające twardy bazaltowy rdzeń zostały zniszczone, odsłaniając to co widzimy obecnie. W efekcie Ostrzyca wyrasta samotnie pośród pól uprawnych, doskonale widoczna nawet ze szczytów Karkonoszy.
Podczas zlodowacenia Ostrzyca nie została całkowicie przykryta lodem. Stanowiła nunatak – skalisty szczyt wystający z lądolodu na kilka metrów wysokości, podobnie jak dzisiejsze szczyty górskie w Grenlandii czy na Antarktydzie.
Bazaltowe gołoborza i rzadkie rośliny
Szczytowe partie góry od 1962 roku chronione są jako rezerwat przyrody o powierzchni 3,81 hektara. Główną atrakcją są tu bazaltowe gołoborza – rumowiska skalne powstałe z wietrzenia kolumnowych skał bazaltowych. Te charakterystyczne kolumny, o grubości 15-30 centymetrów, powstały podczas stygnięcia lawy w kominie wulkanicznym. Niektóre fragmenty skał osiągają wysokość do 6 metrów.
Takie bazaltowe gołoborza to w Polsce prawdziwa rzadkość. Unikalny mikroklimat i specyficzne podłoże stworzyły warunki dla rozwoju bogatej flory – rośnie tu między innymi miodownik melisowaty, lilia złotogłów, zanokcica północna czy paprotnik kolczysty. Swoje jedyne polskie stanowisko miał tutaj czosnek sztywny.
Na szczycie można też spotkać rzadkie motyle – pazie królowej, które chętnie goszczą wśród skalnych rumowisk.
Wyprawa na szczyt z Proboszczowa
Najpopularniejszy i najkrótszy szlak prowadzi z miejscowości Proboszczów. To czerwony szlak pieszy, który od parkingu przy kościele wiedzie przez pola, a następnie wchodzi do lasu. Początkowo trasa jest łagodna, prowadzi aleją lipową, mija miejsce na ognisko i altanę turystyczną.
Prawdziwa wspinaczka zaczyna się dopiero w końcowej fazie. Ponad 400 kamiennych schodów prowadzi stromym zboczem wprost na wierzchołek. To dobry trening dla nóg, ale schody są solidne i bezpieczne. Cała wycieczka w jedną stronę zajmuje około godziny, w zależności od tempa i kondycji.
Na szczycie czeka nagroda w postaci panoramy rozciągającej się na kilkadziesiąt kilometrów. W pogodny dzień widać stąd okoliczne wsie – Proboszczów, Sokołowiec, Sędziszów, Świerzawę – a także inne szczyty Gór Kaczawskich i Karkonoszy w tle.
Warto wiedzieć, że na terenie rezerwatu obowiązuje zakaz wstępu z psami. Czworonogi muszą zostać w domu lub poczekać u podnóża góry.
Dla kogo ta wycieczka
Ostrzyca to miejsce uniwersalne. Trasa jest na tyle krótka i prosta, że dadzą radę dzieci od około 5-6 lat, które już pewnie chodzą po górach. Te ponad 400 schodów na końcu może być wyzwaniem dla najmłodszych, ale większość dzieciaków traktuje to jako przygodę.
Miłośnicy geologii znajdą tu fascynujące przykłady wulkanizmu i procesów geologicznych. Entuzjaści przyrody docenią unikatową florę rezerwatu i bazaltowe gołoborza. A ci, którzy po prostu lubią góry – będą zadowoleni z widoków i samego charakteru tego miejsca.
Nie jest to jednak wycieczka dla wózków dziecięcych czy osób o bardzo ograniczonej sprawności ruchowej. Schody są strome, a teren w rezerwacie nierówny i skalny.
Historia ochrony i wojen
Już w 1926 roku władze niemieckie uznały szczytowe partie Ostrzycy za obszar chroniony ze względu na wybitne walory przyrodnicze. Zakazano tam uszkadzania roślinności, zakładania kamieniołomów czy polowania.
W 1944 roku wojska niemieckie postanowiły wykorzystać strategiczne położenie wzgórza do celów obronnych. Wykopano kilka linii okopów i założono stanowiska ogniowe, wycinając przy tym część drzewostanu. Ślady tych działań wojennych wciąż można dostrzec na zboczach góry.
Po wojnie Ostrzyca przez kilka lat czekała na ponowną ochronę prawną. Rezerwat przyrody utworzono dopiero w 1962 roku, początkowo o powierzchni 2,16 hektara, którą później powiększono do obecnych 3,81 ha. W 1982 roku wokół rezerwatu ustanowiono obszar chronionego krajobrazu o powierzchni prawie 12 kilometrów kwadratowych.
Praktyczne informacje – dojazd, parking, czas zwiedzania
Dojazd: Najłatwiej dojechać samochodem do miejscowości Proboszczów (gmina Pielgrzymka, powiat złotoryjski). Z Wrocławia to około 100 kilometrów, z Jeleniej Góry około 60 km. Ze Świerzawy dzieli nas zaledwie kilka kilometrów. W Proboszczowie przy kościele znajduje się parking, od którego startuje czerwony szlak na szczyt.
Wstęp: Bezpłatny, bez ograniczeń czasowych. To szczyt górski dostępny przez całą dobę, choć oczywiście najlepiej odwiedzać go za dnia. Rezerwat przyrody można zwiedzać swobodnie, pamiętając o zakazie wstępu z psami.
Czas zwiedzania: Na całą wycieczkę warto zarezerwować 2-3 godziny. Wejście na szczyt zajmuje około godziny, zejście nieco mniej. Na górze warto poświęcić przynajmniej pół godziny na podziwianie widoków, odpoczynek i eksplorację bazaltowych gołoborzy.
Najlepsza pora: Ostrzyca jest atrakcyjna przez cały rok. Wiosną i latem można podziwiać bogatą florę rezerwatu, jesienią – kolory lasów bukowych, zimą – ośnieżony stożek widoczny z daleka. W pogodne dni widoczność jest najlepsza, co ma znaczenie dla panoram ze szczytu.
Co zabrać: Wygodne buty trekkingowe (schody mogą być śliskie po deszczu), wodę, coś do przekąszenia. Latem krem z filtrem – na szczycie słońce świeci mocno. Aparat lub telefon – widoki zachęcają do fotografowania.
Co jeszcze w okolicy: Świerzawa oferuje kilka innych atrakcji związanych z wygasłymi wulkanami – to część Krainy Wygasłych Wulkanów. Warto odwiedzić Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Świerzawie, gdzie można zdobyć więcej informacji o regionie. W promieniu kilkunastu kilometrów znajdują się też inne ciekawe szczyty i atrakcje Gór Kaczawskich.
