W Legnicy, na ul. Śmigłowcowej, wczoraj po południu doszło do niebezpiecznej sytuacji drogowej, która zakończyła się interwencją policji. Uczestniczyły w niej dwa auta, a całość zaczęła się od nieoczekiwanego manewru jednego z kierowców.
Zarówno kierujący Volkswagenem, jak i drugi kierowca znaleźli się w trudnej sytuacji, gdy ten drugi niespodziewanie zatrzymał pojazd. Kierująca Volkswagenem, chcąc uniknąć kolizji, postanowiła wyminąć zatrzymane auto, zatrzymując się później na poboczu, aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. Sytuacja szybko się jednak pogorszyła.
Wzrost napięcia na miejscu zdarzenia
Kiedy kobieta opuściła samochód, mężczyzna ponownie ruszył samochodem, uderzając w pojazd, w którym siedziała jej córka. Na szczęście dziewczynce nic się nie stało. Tymczasem na miejscu pojawili się funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, którzy zastali chaos.
Agresja i alkohol za kierownicą
Agresywny kierowca, który stał się sprawcą kolizji, został obezwładniony przez grupę ludzi, zanim na miejscu pojawiła się policja. Test alkomatem ujawnił, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Podczas interwencji nie chciał podporządkować się poleceniom funkcjonariuszy, a nawet doszło do fizycznej konfrontacji.
Dochody policyjne i przypomnienie o bezpieczeństwie
Po zatrzymaniu, mężczyzna został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Legnicy i umieszczony w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych. Oczekują go poważne zarzuty, w tym za jazdę w stanie nietrzeźwości, spowodowanie kolizji oraz zaatakowanie policjanta. Policja przypomina, że alkohol za kierownicą znacząco podnosi ryzyko na drogach i wiąże się z surowymi konsekwencjami prawnymi.
Źródło: Bieżące informacje Komenda Miejska Policji w Legnicy
