Wczorajsze popołudnie w Legnicy upłynęło pod znakiem dramatycznych wydarzeń na drogach. W centrum miasta, około godziny 15:25, doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem pojazdu marki Seat Toledo. Funkcjonariusze Specjalistycznych Pododdziałów Prewencji Policji zwrócili uwagę na samochód, który poruszał się bez włączonych świateł, co było dopiero początkiem dynamicznego pościgu.
Ryzykowna ucieczka przez miasto
Kierowca Seata, zignorowawszy sygnały do zatrzymania się, zdecydował się na ucieczkę. Pojazd zaczął przemieszczać się z dużą prędkością przez szereg ulic w Legnicy, w tym Kartuską, Kamienną, Kościelną, Daszyńskiego, Czarnieckiego, aż do Wrocławskiej, skąd kierował się w stronę Kunic. Jego brawurowa jazda stwarzała ogromne niebezpieczeństwo na drodze, co chwila łamiąc przepisy ruchu drogowego.
Niebezpieczne manewry i ich konsekwencje
Podczas szaleńczej jazdy, kierowca notorycznie naruszał podstawowe zasady bezpieczeństwa: przekraczał dopuszczalną prędkość, wyprzedzał w miejscach zabronionych, a także ignorował czerwone światła na skrzyżowaniach. Jego działania stanowiły realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, w tym pieszych i kierowców.
Zakończenie pościgu
Ostatecznie, desperacka próba ucieczki zakończyła się na ul. Wrocławskiej. Kierowca, próbując wykonać gwałtowny skręt w ul. Pawią, stracił kontrolę nad pojazdem. Samochód wpadł w poślizg i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji, co pozwoliło policji na jego natychmiastowe zatrzymanie.
Tożsamość i konsekwencje prawne
Po zatrzymaniu okazało się, że za kierownicą zasiadał 23-letni mieszkaniec powiatu legnickiego, który nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Wobec młodego mężczyzny zostaną teraz wyciągnięte konsekwencje prawne. Za niezatrzymanie się do kontroli oraz szereg wykroczeń grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Tego rodzaju zachowania nie tylko łamią prawo, ale przede wszystkim stanowią poważne zagrożenie dla społeczności lokalnej.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Legnicy
