Samochód na krawędzi – dramatyczna akcja nad Kaczawą

Niespodziewane zdarzenie miało miejsce w słoneczną sobotę, 23 sierpnia, w niewielkiej miejscowości Wojcieszów. Kierowca stracił kontrolę nad samochodem, który przebił barierkę i zawisł nad rzeką Kaczawą, co mogło zakończyć się tragicznie.

Samodzielna ewakuacja kierowcy

W momencie, gdy auto utknęło w niebezpiecznej pozycji, kierowca wykazał się niezwykłą determinacją. Udało mu się wydostać z pojazdu bez pomocy osób trzecich. Miał on jednak szczęście, gdyż samochód mógł w każdej chwili spaść do wody, co groziło poważnym niebezpieczeństwem.

Interwencja straży pożarnej

Na miejsce zdarzenia szybko dotarły służby ratunkowe. Jak relacjonuje asp. Piotr Kubica z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi, akcja strażaków rozpoczęła się około godziny 14. W pierwszej kolejności skupili się na odłączeniu akumulatora, aby zapobiec ewentualnemu pożarowi. Następnie ustabilizowali samochód, by zabezpieczyć go przed upadkiem.

Bezpieczne usunięcie pojazdu

Zakończenie akcji wymagało użycia specjalistycznego sprzętu. Strażacy wykorzystali wyciągarkę, by ostrożnie przemieścić auto z powrotem na jezdnię. Podczas operacji, ruch na drodze wojewódzkiej odbywał się wahadłowo, aby zapewnić bezpieczeństwo uczestników ruchu i osób zaangażowanych w akcję.

Zakończenie bez obrażeń

Mimo dramatycznego przebiegu wydarzeń, nikt nie odniósł obrażeń. Zdarzenie to przypomina o konieczności zachowania ostrożności na drodze, zwłaszcza w miejscach, gdzie infrastruktura drogowa staje się wyzwaniem dla kierowców.