Mieszkaniec Legnicy stał się ofiarą oszustwa, które kosztowało go niemal 470 tysięcy złotych. Działając pod wpływem obietnic szybkiego zysku, mężczyzna założył konto w aplikacji finansowej. Początkowo skusiła go wizja łatwego zarobku na inwestycjach giełdowych, ale finalnie stracił ogromne sumy pieniędzy, zaciągając przy tym pożyczki i kredyty.
Utrata oszczędności przez fałszywe inwestycje
Oszustwo rozpoczęło się od wypełnienia formularza kontaktowego, który mężczyzna znalazł w mediach społecznościowych. Wkrótce po tym skontaktowała się z nim kobieta, mówiąca z obcym akcentem, posługująca się numerem z Wielkiej Brytanii. Następnie dołączyli kolejni „doradcy finansowi”, używający numerów z różnych krajów, w tym z Czech.
Pod wpływem ich namów, mieszkaniec Legnicy zainwestował początkowo małą kwotę. Jednak dzięki zapewnieniom o wysokich zyskach, zaczął wpłacać coraz więcej pieniędzy. Uzależniony od wizji dużego zarobku, sięgnął po oszczędności, zaciągając dodatkowo pożyczki i kredyty, a także pożyczył środki od znajomych.
Interwencja banku i odkrycie oszustwa
Przełom w sprawie nastąpił dzięki interwencji banku, który zablokował konto ofiary, podejrzewając nieprawidłowości. Zaproszony do oddziału banku na rozmowę, mężczyzna odkrył, że padł ofiarą oszustwa i jego pieniądze zostały wypłacone w Tadżykistanie. Dopiero wtedy zdecydował się zgłosić sprawę na policję.
Wzorce działania oszustów finansowych
Policja z Legnicy podkreśla, że podobne przypadki stają się coraz częstsze. Oszuści często używają zagranicznych numerów telefonów i obcego akcentu, co ma uwiarygodnić ich działania. Przestępcy przenoszą środki finansowe poza granice kraju, co utrudnia ich odzyskanie.
Warto zachować czujność i ostrożność przy podejmowaniu decyzji dotyczących inwestycji finansowych, szczególnie gdy oferta wydaje się zbyt korzystna, by mogła być prawdziwa. Świadomość zagrożeń i szybka reakcja mogą uchronić przed poważnymi stratami finansowymi.